We wtorek 4 lipca 2017 r., przy mogile Powstańców Śląskich odbyły się uroczystości związane z 95 rocznicą powrotu Żor do Polski.

Tego dnia, 4 lipca 1922 roku do Żor wkroczyły oddziały Wojska Polskiego  z generałem Stanisławem Szeptyckim na czele.

Przy powstańczej mogile stanęły harcerskie warty honorowe, wieńce i kwiaty złożyli przedstawiciele władz miasta z zastępcą Prezydenta Miasta danielem Wawrzyczkiem na czele, przedstawiciele miejskich instytucji, w tym Muzeum Miejskiego w Żorach oraz delegacja ZHP. Krótkie przemówienie, przypominające okoliczności historycznych wydarzeń, wygłosił Tomasz Górecki z Muzeum Miejskiego.


Treść przemówienia:
Mija 95 lat od chwili, gdy 4 lipca 1922 roku do Żor wkroczył od strony Rybnika na czele oddziału Wojska Polskiego, generał Stanisław Szeptycki. Żorzanie z tej okazji wybudowali aż dwie bramy powitalne, które miały symbolizować ich radość. Była to radość przemieszana z niepewnością. Państwo Polskie, które obejmowało we władanie tereny części Górnego Śląska, powstało 4 lata wcześniej, po 123 latach niewoli. Przeciwnicy Rzeczypospolitej mówili o państwie sezonowym, które tak jak nagle się pojawiło, tak i szybko może zniknąć z mapy Europy.
To, że Górny Śląsk będzie polski, wcale po pierwszej wojnie światowej pewne nie było. Dla wielu polskich polityków, była to sprawa ryzykowna, wszak w przeciwieństwie do Wielkopolski, te ziemie nie trafiły w ręce Prus drogą rozbiorów. 
Ze Śląska wywodzili się jednak tacy działacze, jak Wojciech Korfanty, którzy umieli zarówno przekonać polskie władze do tego, że Śląsk i jego gospodarka jest Polsce potrzebny, jak i przekonać do swoich racji śląską ludność. Ludzie, którzy tu mieszkali, aż trzy razy rok po roku chwytali za broń, by w powstaniach udowodnić, że chcą żyć w Polsce. 
Były to, o czym dziś mało kto pamięta, jedyne oprócz wielkopolskiego powstania, które w całej historii polskich zrywów zakończyły się sukcesem. 
Z Żor i najbliższych okolic wyruszyło do powstania tylu młodych ludzi, że można z nich było sformować cały pułk powstańczej piechoty. Po zdobyciu Żor, pułk ten wyruszył na zachód, pod Racibórz i Koźle. 
Nie każdy z powstańców doczekał Polski na Górnym Śląsku. W walkach zginęło m.in. czterech z nich, którzy leżą tutaj, w zbiorowej mogile na żorskim cmentarzu. 
Oni o Polsce pamiętali i o niej marzyli. Dziś jesteśmy tu po to, by udowodnić, że Polska pamięta o nich i o tym, co dla niej zrobili.

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.