Przewiń do:

2 września – 31 października 2024

XIV Festiwal Fotografii Plener 2024 #Radośćżycia
czyli życie w różnych aspektach

W ciągu zaledwie 30 lat na przełomie XX i XXI wieku aż 260 milionów Chińczyków opuściło swoje domy na wsiach, wybierając miasta. Zdjęcia Mishy Kominka przedstawiają nowych mieszkańców chińskich aglomeracji, których codzienność przebiega w sąsiedztwie hałaśliwych placów budów otoczonych murem drapaczy chmur. Noszą garnitury, ale też chodzą po ulicach w piżamach i szlafrokach, czytają książki, uśmiechają się do obiektywu – po łagodnej stronie życia, poza zasięgiem aparatu politycznej kontroli, nie zaniepokojeni objawami kryzysu klimatycznego i innymi nowoczesnymi formami zagłady.

To na co patrzymy na zdjęciach Izabeli Łapińskiej, nie jest tak oczywistym, jak być może myślimy, że jest. I chociaż przyznaje, że fotografia nauczyła ją zachwytu nad oczywistością, to jednak: Dotykam zjawisk, do których bez aparatu fotograficznego nie miałabym odwagi fizycznie się zbliżyć – wyznaje. Fotografuje ciała – idealne, z drobną skazą, bolesne i mięsne – jak mówi. Martwe, chociaż – co zaskakuje, ale i niepokoi – zachowujące pozory bytu na tle prawdy o przemijaniu, destrukcji i degradacji, nieobecnej w debacie publicznej. Niewinne oko nie istnieje – mówi autorka.

Przestrzenie, którym robi zdjęcia Tom Swoboda są dowodem na to, że radość życia jest odbierana. Jest autorem projektów o dziwnej tożsamości, niemających jednoznacznie swojego umocowania w sztuce czy szeroko rozumianej przestrzeni społecznej. A jednocześnie od kilku lat fotografuje zaprojektowane przez ludzi przestrzenie mieszkalne dla dzikich zwierząt, przyrodę w klatkach – martwą naturę w renesansowych ramach.

Tymczasem w rajskich ogrodach Krisa Marchlaka widoczne są inspiracje malarstwem barokowym i klasycznym sposobem obrazowania. Autora interesuje fizyczność ciała i tożsamość – indywidualna i zbiorowa. Reżyseruje on swoje baśnie, fotografowanych ludzi traktując jak aktorów, a towarzyszące im przedmioty jak rekwizyty, w wysmakowanych planach. Jego zdjęcia w podobny sposób, jak ma to miejsce w przypadku obrazu kinowego, budują atmosferę i wywołują wrażenie nostalgii.

Radość przeżywanej chwili, potrzeba akceptacji i przyjaźni – to z kolei świat dziecięcej i młodzieńczej zabawy Marka Szyryka, w którym jednak bezpretensjonalne gry z uwolnioną wyobraźnią kontrastuje on z realiami siermiężnej rzeczywistości sprzed dekad. Marek Szyryk wraca do przeszłości. Zestawiając jej ślady ze współczesnymi fotografiami, konfrontuje marzenia i aspiracje z rzeczywistością i prowokuje do refleksji. Zatrzymane w kadrze momenty kreują wizję krainy wolności, szczęścia i beztroski i mimo, że mają wymiar osobisty, trafiają w czułą uniwersalną nutę.

A stąd niedaleko już do nieograniczonych pejzaży Wiesława Wyjadłowskiego. Jego debiutancka wystawa jest zabawą w separowanie koloru z pejzażu, przy świadomym użyciu podczas fotografowania błędu fotograficznego. Autor dzieli się z nami swoimi doświadczeniami i historiami związanymi z poszukiwaniem piękna w przyrodzie.


Więcej informacji na festiwalplener.zory.pl

Podobne wpisy

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.